Noclegi w górach
Pan Jan był młodym alpinistą. Mimo to zdobył już spore doświadczenie, bo zajmował się wspinaczką od 15-ego roku życia. Miłość do gór zaszczepił w nim ojciec, z którym zdobywał najwyższe szczyty świata, z Mount Everest i K2 na czele. Poza wspinaniem się na szczyty sam uczył młodych zapaleńców jak uprawiać ten niebezpieczny, ale satysfakcjonujący sport. W wieku 23 lat założył fundację oferującą szkolenia w górach dla niedoświadczonych wspinaczy. Początkowo nie mógł znaleźć odpowiedniego miejsca. Wynajem sal konferencyjnych wydawał się najgorszym problemem. Po dwóch tygodniach poszukiwań zobaczył w gazecie ogłoszenie „Organizujemy szkolenia w górach, zapewniając noclegi w Szczyrku”. Bardzo go to zainteresowało, bo było to właśnie to, czego szukał. Góry były jego pasją, więc noclegi w Szczyrku leżącym w Beskidach były wręcz idealnym rozwiązaniem. Nie minął kolejny miesiąc, a pierwsza grupa rozpoczęła kurs. Po wykładach zawsze spacerował, niekiedy zabierał najaktywniejszych słuchaczy na dodatkowe szkolenia w górach. Polegały one najczęściej na wspinaczce po stromych zboczach w trudnych, deszczowych warunkach. W wynajmowanym hotelu panowały świetne warunki, w porównaniu do ceny za wynajem. Sal konferencyjnych było kilka, Pan Jan przez cały okres trwania kursu urzędował w sali nr 3, gdzie odbywały się szkolenia. Podczas wykładów był energiczny i żywiołowy. Dlatego też szybko zyskał sympatię młodych ludzi, z którymi nawiązał bliski, wręcz przyjacielski kontakt. Z czasem pozyskał sobie wielu przyjaciół w całych Beskidach. Niestety po kilku latach hotel został zamknięty. Mimo tego, że Pan Jan wynajmował go co pewien czas (w celu prowadzenia miesięcznych szkoleń) rosnąca konkurencja spowodowała, że noclegi w górach - w Szczyrku znacznie potaniały. Hotel nie zdołał się utrzymać. Pan Jan musiał zrezygnować ze Szczyrku i przenieść się w inne miejsce. Problemem ponownie okazał się wynajem sal konferencyjnych, gdyż żaden z okolicznych moteli nie miał w swojej ofercie takiej propozycji. Obecnie Pan Jan nadal poszukuje odpowiedniego miejsca, żeby po dwóch latach wznowić działanie fundacji, która pomogła wielu ludziom nie tylko się rozwinąć, ale także nauczyć profesjonalnej wspinaczki od podstaw.
