Które tonery lepsze? Cannon, Lexmark czy Samsung

Można mieć różnego rodzaju drukarki. każdy zachwala swój model i wymienia jego plusy. Jednocześnie nie dopuszcza w ogóle myśli, że może być w błędzie, że inny sprzęt jest równie dobry, albo nawet i lepszy. Bo skoro ja mam taki, to oczywiście musi on być ten jedyny. Takie jest nasze bycie Polakiem, to nasza chora mentalność. Mam tego doskonały przykład. Stoi sobie w sklepie dwóch panów i kłócą się o to, które wkłady do drukarek są najlepsze. Czy są to skup tonerów, tonery lexmark, a może tonery samsung? Wymieniają dość specyficzne argumenty, których zwykły laik nie jest w stanie zrozumieć. Kiedy mówią o cenie to jest już lepiej dla postronnego słuchacza. Bo panowie wiedzą, które z trzech modeli są najdroższe, a które najtańsze. Wiedzą, z których tonerów można wydrukować najwięcej stron i wiedzą, jakiej jakości będą poszczególne wydruki. Panowie doskonale zdają sobie sprawę, które są większe i starczą na dłużej, a które wyschną, gdy nie będą użytkowane. I tak padają co chwila z ich ust nazwy: tonery cannon, tonery lexmark, a może tonery samsung. Śmiesznie było w tym sklepie, klienci już zaczęli na tych panów krzywo patrzeć, ale ja słuchałam dalej jak się kłócą. Może na koniec coś mądrego z tego wyjdzie, tak sobie myślałam, i czekałam na dalszy rozwój wypadków. No a oni wciąż o cenach, o jakości, w kółko, jeden przez drugiego. W końcu sprzedawca nie wytrzymał. Podszedł do nich i zaczął mówić, bardzo spokojnym głosem, że to nie ważne, czy będą kupować tonery cannon, tonery lexmark, a może tonery BROTHER, bo to nie cena jest ważna. Ani nawet jakość wydruku. Ani inne specyfikacje. Tylko liczy się drukarka, którą macie i do której chcecie zakupić naboje! Panowie zgłupieli. Spojrzeli na siebie i na sprzedawcę, po czym szybko czmychnęli ze sklepu. Śmiechu co niemiara. I to za darmo. Oby więcej takich akcji.